Polacy głosowali za granicą
Jak wszyscy wiedzą we wczorajszych wyborach wygrała Platforma Obywatelska co nie było zaskoczeniem. Zaskoczeniem była jednak frekwencja, która wyniosła ok 53%.
Nasi rodacy, którzy głosowali w USA, oddawali swoje głosy o jeden dzień wcześniej co wynikało z różnicy czasu. Stanęli oni na wysokości zadania i frekwencja wyniosła ok 80%. Należy dodać, że głosowali oni w większości na pis.
Nie tylko w USA Polacy tłumnie stanęli w kolejkach aby wypełnić swój obywatelski obowiązek. W samym Dublinie zarejestrowanych było około 14 tysięcy osób. Niestety ambasada w Dublinie słabo przygotowała się na wczorajsze wybory przez co zrobiły się olbrzymie kolejki i trzeba było stać nawet 3h aby oddać głos.
- Niech w Polsce zacznie się coś w końcu zmieniać. Ambasada w Dublinie przygotowała zaledwie 2 pokoje i 10 osób do kontroli dokumentów na 14 tysięcy zarejestrowanych wyborców. Skandal! Stałam 3,5 godziny w kolejce na kilometr! - napisała Polka, której nie zabrakło determinacji, by zagłosować. Wojtek Malinowski donosił z kolejki w Dublinie: Na kartce z informacją o wyborach wiszącą na drzewie, ktoś - mniej więcej w połowie kolejki - napisał markerem: “Nie poddawaj się. Jeszcze 2h”
Za granicą oddawali także swoje głosy znani Polacy. Kazimierz Marcinkiewicz stał razem z innymi w kolejce na mrozie w Londynie, W Dublinie udział w glosowaniu wzięli członkowie kabaretu Ani Mru Mru i znakomity poslki aktor Andrzej Chyra.
Jak widać duch narodowy wygrał a Polska dzięki temu wygrała szansę na zmianę na lepsze! Wykorzystajmy ją!
Leave a Reply